Patriotyzm

Jest patriotyzm miejsca, lokalny. Tu jestem, to jest moja okolica, dzielnica, jak mawiają: miasto które kocham, albo, po prostu, jestem w nim u siebie. Jest patriotyzm – powiedzmy: serca. Rodziny, bo naród to jest to, co się narodziło, nasza szersza rodzina i nie oznacza, że jeśli z tą jesteśmy związani uczuciami to inną mielibyśmy nienawidzić. Że jakoby z takich uczuć miałyby wynikać te przeciwne. Że jeśli tych kocham, to ani chybi nienawidzę innych. Nie, no tak to nie działa.

 

Każda rodzina ma swój język – swój kod, swoją tradycję, swoją opowieść, i naród to też wspólnota języka.

 

Zazwyczaj w tej rodzinie bliższej jakoś szczególniej czuje się człowiek, bynajmniej nie negując, że się ona owszem zawiera w szerszej. Jak na przykład Kaszubi, gdy mówią: najpierw jestem Kaszubą, potem jestem Polakiem.

 

Jest patriotyzm prostego rachunku – to jest nasz wspólny dom. Rozumiany szerzej – nasz kraj. Zorganizowany według naszej myśli, naszego temperamentu. Coś jak wspólnota mieszkańców i rozumiemy, że dobrze jest dbać o stan budynku, choć nie jest on cały naszą własnością, bo przecież jego stan wprost wpływa na nasze życie. Więc dobrze jest mądrze się w tym organizować.

 

Ale – jest człowieczeństwo. Które z pewnością jest tą kategorią ogólniejszą i w której powinniśmy się spotykać i to, bynajmniej, nie bez uczuć i uczucia wspólnoty losu, mówiąc tak nieco podniośle i on the romantic style. Czyli wspólnego wszystkim ludziom życia w tym świecie, wspólnego nam wszystkim: życia i śmierci. Jest to bez wątpienia wspólne ludzkie doświadczenie i w przeżywaniu tej kondycji możemy się spotykać wszyscy i rozmawiać najpoważniej o najważniejszym. To jest to najbardziej ogólne, ale i – o dziwo – najbardziej wspólne, wspólnie najgłębsze, najważniejsze – i o najbardziej poważnych konsekwencjach. Bo rozchodzą się drogi, jedni idą tam, gdzie byś życzył nikomu, i tu wzbiera płacz, a są tacy co idą tam, gdzie życzyłbyś wszystkim.

 

 

 

Opublikowane: 08.10.2017

Patriotyzm - Się Myśli (siemysli-ke.info)