ODZYSKIWANIE ROZUMU. CZĘŚĆ PIERWSZA. ROZDZIAŁ 3. MARNOŚĆ
List świętego Pawła do Rzymian. 8, 19 – 23.
Ten sam
fragment w tłumaczeniu dosłownym:
Bo
wyczekiwanie stworzenia objawienia synów Boga wyczekuje; bo czczości
stworzenie podporządkowało się nie z własnej woli, ale z powodu (Tego), który
podporządkował w nadziei że i to stworzenie uwolnione zostanie od niewoli zniszczenia
ku wolności chwały dzieci Boga. Wiemy bowiem, że całe stworzenie wspólnie
wzdycha i wspólnie rodzi w bólach aż do teraz; nie jedynie zaś, ale i sami
pierwocinę Ducha mając my i sami w sobie samych wzdychamy, usynowienia
wyczekując; odkupienia ciała naszego.
Ze
słowem: czczość, gdy natknąłem się na nie w tym przekładzie miałem trudność, bo
zdawało mi się nieodpowiednie, za małe. Przecież widzimy w świecie koszmarne
zło, potworne cierpienia, potworne choroby, męczarnie, śmierć, pożeranie się
stworzeń żywcem – i oto czytamy o tym: "stworzenie poddane czczości",
„stworzenie poddane znikomości”, „stworzenie poddane marności”. Słowa te zdają się za małe, jakby nie na
temat. Jakby nie te słowa. Co ja się namyślałem. Sprawdzałem w słownikach, w
tłumaczeniach. Myślałem: a może to słowo (mataiotes) miało inne znaczenie
wtedy, gdy zostało zapisane, blisko dwa tysiące lat temu? Inny odcień
znaczeniowy? Jakże chętnie się tak chce pomyśleć.
Mataiotes
– jałowość, bezwartościowość, próżność, marność;
mataios
– głupi, próżny, bezwartościowy, bezużyteczny, jałowy, pusty, nędzny;
mataiologia
– głupie gadanie, próżne gadanie, jałowa mowa, czcza gadanina, brednie.
Remigiusz Popowski, Wielki
Słownik Grecko-Polski Nowego Testamentu.
Mataiotes
– marność;
mataios
– 1 próżny, bezużyteczny; 2 o osobach: pusty, głupi; pochopny, zuchwały,
bezbożny; (...) 4 bezpodstawnie, na darmo;
mataiologia
– próżne gadanie, brednie.
Słownik Grecko-Polski. Red. Zofia Abramowiczówna.
Często
jest tak, że ktoś jest na czczo – no, ale to nie powoduje do mordu! To w ogóle
nie ta skala! Ciągle mi nie pasowało – aż wreszcie – dzięki Bogu! – wreszcie
dotarło do mnie: ta czczość jest oddzieleniem od Boga! To jest to zasadnicze
łaknienie! Udręczające. Udręczający brak, którego niczym innym zaspokoić się
nie da.
Czczy
'mający puste wnętrze'.
Andrzej Bańkowski, Etymologiczny
słownik języka polskiego.
Jak
odczuwanie potrzeby napicia się czegoś nazywamy pragnieniem, tak odczucie głodu
– owo odczuwanie pragnienia pokarmu, nazywamy łaknieniem, albo czczością
właśnie. Współcześnie rzadko używamy tego słowa. Udając się, by wykonać jakieś
medyczne badanie mówimy, że trzeba być na czczo. Znamy to uczucie braku,
czczości i słabości – chłodnym ranem. Ale tu czczość zupełnie innej miary.
■
Gdy
widzę w mieście reklamę z hasłem: „czy masz ochotę na grzeszki” albo: "czy
masz odwagę zgrzeszyć?" – to nie wiem jak o tym mówić, jak wyrazić – aby
dotarło do tych, którzy taką reklamę wymyślają, i do tych którzy mijają ją
obojętnie, jakim jest ona obłędnym złem. Ale gdy powiesz coś o tym – wzruszą
ramionami, popukają się w czoło, będą coś bredzić na temat wolności albo
wyszydzą jako idiotę – mohera – leśnego dziadka. Sytuacja jest straszna.
■
Piszę o
zmaganiach ze słowem czczość, o tym – zda się – ot, małym problemie z małym
słowem, by powiedzieć, że do Pisma Świętego trzeba podchodzić nie
zacietrzewiając się, z pokorą i z cierpliwością. A gdy, mimo starań i mimo – to
ważne! – wykluczenia ewentualnego błędu w tłumaczeniu, nadal czegoś się nie
rozumie – to nie należy osądzać Bożego Słowa, to nie należy odrzucać go, ale
przyglądać się s o b i e: dlaczego j
a tego nie rozumiem. I nie ustępować i
nie poddawać się chęci zbagatelizowania – uznania tego za nieważne. Nie należy
też ulegać chęci zamknięcia sprawy jakimś pozornym wyjaśnieniem, o którym i
tak, w głębi duszy się wie – że jest nieprawdą. Nie wolno się okłamywać. To są
kwestie wielkiej wagi. Największej. I zawsze czeka nagroda, i więcej miłości, i
jeszcze więcej miłości. To jest niezrównane, Bóg jest, doznajesz tego. To jest
naprawdę Słowo Boga, naprawdę wykonuje swoją pracę w człowieku. Naprawdę.
Dziękuję.